Czy do hodowli ślimaków potrzebne jest szkolenie, skoro wszystko można znaleźć w internecie?

Jeszcze kilkanaście lat temu osoba zainteresowana hodowlą ślimaków miała zupełnie inny problem niż dzisiaj — brak informacji.

Obecnie jest dokładnie odwrotnie.

W internecie można znaleźć filmy, poradniki, wpisy na forach, grupy w mediach społecznościowych, artykuły i relacje hodowców. W ciągu kilku wieczorów można dowiedzieć się, czym jest reprodukcja ślimaków, jak wygląda park hodowlany, czym żywi się ślimaki i kiedy rozpoczynają się zbiory.

I bardzo dobrze.

Internet jest świetnym miejscem, żeby poznać podstawy i sprawdzić, czy hodowla ślimaków w ogóle nas interesuje.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zdobycie podstawowej wiedzy zostaje pomylone z przygotowaniem do profesjonalnej produkcji.

„Przeczytałem internet, więc wiem już coś”

To bardzo dobre podejście.

Znacznie bardziej ryzykowne byłoby:

„Przeczytałem internet, więc wiem już wszystko”.

Hodowla ślimaków jest produkcją biologiczną. Nie istnieje jeden zestaw instrukcji, który można bezrefleksyjnie zastosować niezależnie od miejsca, gleby, pogody, wielkości fermy, materiału hodowlanego czy organizacji pracy.

Internet bardzo dobrze odpowiada na pytanie:

„Co ktoś zrobił?”

Znacznie rzadziej odpowiada na pytanie:

„Dlaczego zrobił właśnie tak i co należy zrobić, jeżeli warunki będą inne?”

A właśnie ta druga umiejętność zaczyna mieć znaczenie, kiedy inwestujemy własne pieniądze i rozpoczynamy rzeczywistą produkcję.

Praktyka jest niezbędna. Ale sama praktyka nie zawsze tłumaczy, dlaczego coś działa

W produkcji biologicznej jest to duże uproszczenie.

Praktyka może nauczyć, że w określonej sytuacji należy zwiększyć zraszanie, zmienić sposób żywienia albo odpowiednio zareagować na zachowanie ślimaków.

Ale równie ważne jest zrozumienie, dlaczego taka decyzja jest właściwa.

Bo kiedy zmienią się temperatura, wilgotność, warunki glebowe, faza rozwoju ślimaka albo przebieg sezonu, samo odtworzenie wcześniejszego schematu może już nie wystarczyć.

Profesjonalne szkolenie nie powinno więc polegać na zapamiętywaniu:

zrób A, potem B, a następnie C.

Powinno prowadzić do zrozumienia:

dlaczego wykonujemy A, jakie konsekwencje ma B i kiedy zamiast C należy podjąć inną decyzję.

Technologia nie jest instrukcją obsługi. Jest systemem zależności.

Biologia i praktyka muszą iść razem

To podejście bardzo dobrze pokazuje przykład Pawła Piwowarskiego, Głównego technologa Polish Snail Holding.

Paweł jest z wykształcenia biologiem, a jednocześnie ma ponad 20 lat praktycznego doświadczenia w hodowli ślimaków.

Pierwsze doświadczenia zdobywał przed laty na własnej fermie. Później jego wiedza była rozwijana podczas pracy z hodowcami, wdrażania technologii, uruchamiania gospodarstw i rozwiązywania problemów na tysiącach ferm, z którymi PSH miało do czynienia w Polsce i za granicą.

To połączenie ma ogromne znaczenie.

Biologia pomaga zrozumieć mechanizmy.

Praktyka pokazuje, jak te mechanizmy zachowują się w rzeczywistych warunkach produkcyjnych.

A doświadczenie z ogromnej liczby ferm pozwala dostrzec sytuacje, których jedna osoba prowadząca wyłącznie własne gospodarstwo może nigdy nie spotkać.

Takiej wiedzy nie da się zdobyć podczas jednego sezonu ani przeczytać w jednym poradniku.

Powstaje przez lata obserwacji, porównywania, analizowania błędów i podejmowania decyzji w bardzo różnych warunkach.

Jedna ferma w okolicy może całkiem sporo pokazać. Ale ona nadal pozostaje tylko jedną, często przypadkową fermą

Obserwowanie dobrze prowadzonej hodowli jest niezwykle wartościowe.

Można zobaczyć rozwiązania techniczne, organizację pracy, system żywienia, reprodukcję, park hodowlany czy sposób przygotowania do zbiorów.

Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy.

To, że jakieś rozwiązanie działa doskonale na jednej fermie, nie oznacza automatycznie, że będzie optymalne kilkaset kilometrów dalej.

Inna może być:

  • gleba,
  • jakość i dostępność wody,
  • mikroklimat,
  • ekspozycja terenu,
  • wielkość produkcji,
  • zaplecze budynkowe,
  • liczba osób pracujących przy hodowli,
  • przebieg pogody.

Dlatego profesjonalnej technologii nie można budować wyłącznie na doświadczeniu jednego gospodarstwa.

Dlaczego doświadczenie z ponad 2500 ferm ma znaczenie?

Polish Snail Holding przez ponad 20 lat uczestniczyło w projektowaniu, uruchamianiu lub wdrażaniu technologii na ponad 2500 fermach ślimaków w Polsce i poza jej granicami.

Ale nie sama liczba jest tutaj najważniejsza.

Największą wartością jest liczba różnych sytuacji, które przez te lata mogliśmy obserwować.

Dobra gleba i bardzo słaba gleba.

Małe fermy i duże produkcje.

Świetnie przygotowane inwestycje i gospodarstwa wymagające głębokich zmian.

Sezony łatwe oraz sezony, w których pogoda wymagała ciągłego dostosowywania technologii.

Do tego dochodzą liczne audyty istniejących hodowli, podczas których trzeba było ustalić, dlaczego produkcja nie przebiega prawidłowo i które elementy wymagają zmiany.

To właśnie takie doświadczenia uczą najwięcej.

Nie tylko:

jak prowadzić hodowlę wtedy, gdy wszystko działa zgodnie z planem,

ale przede wszystkim:

co zrobić, kiedy przestaje działać zgodnie z planem.

Dobre szkolenie nie powinno uczyć kopiowania

To jedna z najważniejszych zasad naszego podejścia.

Nie chcemy, żeby po szkoleniu przyszły hodowca potrafił wyłącznie odtworzyć rozwiązania, które zobaczył na jednej fermie.

Chcemy, żeby rozumiał proces na tyle dobrze, aby potrafił właściwie prowadzić własne gospodarstwo.

Dlatego teoria i praktyka muszą się uzupełniać.

Trzeba zobaczyć ślimaka.

Trzeba zobaczyć park hodowlany.

Trzeba nauczyć się wykonywać konkretne czynności.

Ale trzeba również wiedzieć, dlaczego się je wykonuje i kiedy sposób postępowania trzeba zmienić.

Internet, szkolenie i praktyka nie są konkurencją

Nie ma potrzeby wybierania:

internet albo szkolenie,
teoria albo praktyka.

Profesjonalne przygotowanie wykorzystuje wszystkie te elementy.

Internet pozwala zdobyć podstawową wiedzę, porównać opinie i przygotować pytania.

Szkolenie powinno tę wiedzę uporządkować, wyjaśnić zależności biologiczne i technologiczne oraz pomóc oddzielić rozwiązania sprawdzone od przypadkowych porad.

Praktyka natomiast zamienia wiedzę w umiejętność.

Najlepszy przyszły hodowca nie przychodzi więc na szkolenie „nic nie wiedząc”.

Przeciwnie.

Czyta, szuka, ogląda, porównuje.

A później wykorzystuje szkolenie, żeby zrozumieć proces, a nie tylko zebrać kolejne informacje.

Od informacji do profesjonalnej produkcji

Jeżeli dopiero interesujesz się hodowlą ślimaków — czytaj.

Szukaj informacji.

Porównuj technologie.

Oglądaj fermy.

Zadawaj trudne pytania.

Internet jest świetnym miejscem, aby rozpocząć.

Ale kiedy decyzja o rozpoczęciu produkcji zostanie podjęta, warto przejść z etapu:

„wiem już coś o hodowli”

do etapu:

„rozumiem, dlaczego podejmuję określone decyzje”.

Bo w profesjonalnej hodowli nie chodzi o to, żeby wiedzieć, jak ktoś kiedyś zrobił coś na swojej fermie.

Chodzi o to, żeby wiedzieć:

co zrobić na własnej fermie, w swoich warunkach i w konkretnym momencie sezonu.

I właśnie tego powinno uczyć dobre szkolenie.

Polish Snail Holding

Od ponad 20 lat szkolimy przyszłych hodowców, projektujemy i uruchamiamy fermy oraz rozwijamy technologię hodowli ślimaków na podstawie doświadczeń z ponad 2500 gospodarstw.

Internet może dać Ci informacje. Praktyka da doświadczenie. Profesjonalne szkolenie powinno nauczyć Cię rozumieć, dlaczego podejmujesz określone decyzje.