„Hodowli ślimaków nie trzeba rejestrować”? Jeśli to słyszysz, uważaj, bo to nieprawda!

„Hodowli ślimaków nie trzeba nigdzie zgłaszać”. Takie zdanie nadal można usłyszeć od osób sprzedających reproduktory czy wylęg ślimaka. Brzmi zachęcająco: mniej formalności, mniej urzędów, prostszy biznes. Problem w tym, że jeżeli zamierzasz profesjonalnie produkować ślimaki przeznaczone na rynek spożywczy, taka rada może wpędzić Cię w niepotrzebne problemy.

Ślimak to żywność – i od tego trzeba zacząć

Kiedy ktoś myśli o hodowli ślimaków, zwykle widzi park hodowlany, stoły, roślinność, paszę i tysiące rosnących ślimaków.

Łatwo więc pomyśleć:

„To przecież zwykła hodowla. Co miałbym rejestrować?”

Tyle że ślimak handlowy nie jest hodowany po to, żeby później chodził po ogrodzie.

Jest produkowany przede wszystkim jako produkt przeznaczony do spożycia przez człowieka.

I właśnie dlatego profesjonalna hodowla ślimaków jest częścią produkcji żywności.

Główny Inspektorat Weterynarii wprost wymienia wśród produktów pochodzenia zwierzęcego objętych sprzedażą bezpośrednią żywe ślimaki lądowe, w tym Cornu asperum aspersum i Cornu aspersum maxima – czyli ślimaki powszechnie wykorzystywane w profesjonalnej hodowli.

To od razu zmienia sposób patrzenia na całe gospodarstwo.

Nie produkujesz czegoś, co po sezonie możesz po prostu zapakować do samochodu i sprzedać komukolwiek.

Produkujesz żywność.

Czy hodowlę ślimaków trzeba zgłosić do weterynarii?

Jeżeli prowadzisz produkcję ślimaków przeznaczonych do sprzedaży jako żywność, nie należy zakładać, że możesz działać poza systemem weterynaryjnym.

W zależności od tego, co dokładnie produkujesz, komu sprzedajesz i w jaki sposób produkt trafia dalej, właściwy będzie odpowiedni sposób rejestracji działalności.

Główny Inspektorat Weterynarii podaje wprost, że w celu rejestracji zakładu prowadzącego sprzedaż bezpośrednią należy zgłosić się do właściwego terytorialnie powiatowego lekarza weterynarii.

Dlatego przyszłym hodowcom mówimy bardzo prosto:

zanim rozpoczniesz produkcję, skontaktuj się z właściwym Powiatowym Inspektoratem Weterynarii i ustal wymagania dotyczące Twojego gospodarstwa.

Ktoś powiedział Ci: „Nie trzeba”? To powinna zapalić się czerwona lampka

I tutaj dochodzimy do rzeczy, o której warto mówić otwarcie.

Jeżeli kupujesz materiał hodowlany od firmy albo hodowcy, który zapewnia:

„Nic nie musisz zgłaszać. Hodowli ślimaków się nie rejestruje.”

– nie traktuj tego jako zalety jego oferty.

Potraktuj to jako poważny sygnał ostrzegawczy.

Bo osoba, która przygotowuje Cię do rozpoczęcia profesjonalnej produkcji, powinna wiedzieć, że na końcu Twojego procesu produkcyjnego znajduje się produkt spożywczy.

Jeżeli o tym nie wie albo świadomie przekonuje Cię, że możesz pominąć obowiązki związane z legalnym prowadzeniem produkcji, to nie ułatwia Ci biznesu.

Pakuje Cię w problemy, z którymi później zostaniesz Ty, a nie sprzedawca reproduktorów.

To szczególnie ważne dlatego, że bardzo często najwięcej uwagi otrzymujesz przed zakupem.

Później ślimaki są już u Ciebie, pieniądze zostały zapłacone, zaczyna się sezon i to Ty jesteś właścicielem gospodarstwa.

Dlatego warto zapytać jeszcze przed zakupem:

Czy człowiek, który sprzedaje mi materiał hodowlany, rzeczywiście przygotowuje mnie do prowadzenia profesjonalnej hodowli, czy chce tylko sprzedać mi ślimaki?

„Przecież nikt tego nie sprawdzi” nie jest dobrym planem na biznes

Czasami można spotkać jeszcze inne podejście:

„Po co zgłaszać?”

„Przecież to mała hodowla.”

„Kto będzie to kontrolował?”

To zły sposób myślenia.

Jeżeli zamierzasz poświęcić kilka miesięcy pracy i wyprodukować kilka czy kilkanaście ton ślimaka, naprawdę nie warto budować całego przedsięwzięcia na założeniu:

„Może nikt nie zauważy”.

Tym bardziej że przepisy przewidują kary za prowadzenie działalności wymagającej wpisu bez uzyskania takiego wpisu, a także za wprowadzanie na rynek żywności pochodzącej z zakładu, który nie uzyskał wymaganego wpisu. W zależności od rodzaju naruszenia i działalności przepisy przewidują różne wysokości kar.

Ale nawet nie kara jest tutaj najważniejsza.

Wyobraź sobie, że po całym sezonie masz gotowy produkt.

Zainwestowałeś pieniądze.

Pracowałeś przez kilka miesięcy.

Masz kilka ton ślimaków.

I dopiero wtedy zaczynasz zastanawiać się:

„Czy właściwie mogę legalnie wprowadzić ten produkt do obrotu?”

Po co stawiać się w takiej sytuacji, skoro kwestie formalne można uporządkować wcześniej?

A teraz drugi mit: rejestracja hodowli ślimaków wcale nie jest taka straszna

Po przeczytaniu poprzedniej części ktoś może pomyśleć:

„No dobrze, czyli zaczyna się urzędniczy koszmar…”

NIE!

I to jest drugi mit, który warto obalić.

Rejestracja hodowli ślimaków nie jest żadnym „lotem na Księżyc”.

Oczywiście gospodarstwo trzeba odpowiednio przygotować. Trzeba wiedzieć, co produkujemy, w jaki sposób i gdzie produkt będzie później trafiał. Trzeba spełnić wymagania dotyczące danego rodzaju działalności.

Ale dla prawidłowo przygotowanej hodowli nie jest to przeszkoda, która powinna kogokolwiek zniechęcać do rozpoczęcia biznesu.

Powiatowy Inspektorat Weterynarii nie jest Twoim przeciwnikiem

To również warto zrozumieć.

Kontrola weterynaryjna nie oznacza automatycznie, że ktoś przyjedzie na gospodarstwo po to, żeby za wszelką cenę znaleźć problem.

Rolą Inspekcji Weterynaryjnej jest sprawdzenie, czy produkcja odbywa się zgodnie z wymaganiami i czy żywność jest produkowana bezpiecznie.

W ciągu ponad 20 lat działalności Polish Snail Holding uczestniczyliśmy w uruchamianiu bardzo wielu gospodarstw. Nasi hodowcy rejestrowali działalność i przechodzili kontrole weterynaryjne.

Z naszego doświadczenia wynika, że hodowla ślimaków często sama w sobie wzbudza zainteresowanie przedstawicieli PIW. Jest znacznie mniej powszechna niż hodowla bydła, trzody czy drobiu.

Nie oznacza to oczywiście taryfy ulgowej.

Wymagania trzeba spełniać.

Ale nie należy tworzyć wokół Inspekcji Weterynaryjnej atmosfery strachu.

„Nie trzeba zgłaszać” nie jest ułatwieniem

I tu dochodzimy do sedna.

Możesz spotkać dwóch sprzedawców materiału hodowlanego.

Pierwszy powie:

„Nie przejmuj się. Niczego nie trzeba zgłaszać.”

Drugi powie:

„Trzeba zrobić to prawidłowo. Pokażemy Ci, jak się do tego przygotować, a jeżeli pojawią się pytania, pomożemy je wyjaśnić.”

Który z nich rzeczywiście dba o Twój interes?

Dla nas odpowiedź jest oczywista.

Profesjonalizm nie polega na tym, żeby powiedzieć klientowi to, co chce usłyszeć.

Polega na tym, żeby powiedzieć mu również o rzeczach, które musi zrobić, aby jego biznes był prowadzony prawidłowo.

Dlatego jeżeli ktoś mówi Ci, że hodowli przeznaczonej do profesjonalnej produkcji ślimaka spożywczego „nie trzeba nigdzie zgłaszać”, zachowaj szczególną ostrożność.

Bo jeśli ktoś świadomie przekazuje Ci taką informację, to nie jest wobec Ciebie uczciwy.

On sprzeda Ci ślimaki. Konsekwencje prowadzenia Twojego gospodarstwa pozostaną natomiast po Twojej stronie.

Nie wiesz, jak zarejestrować hodowlę? Od tego właśnie jest wsparcie

Przyszły hodowca nie musi znać wszystkich przepisów przed rozpoczęciem współpracy.

Od tego zaczyna się nauka.

W Polish Snail Holding pomagamy współpracującym z nami hodowcom przygotować się również do tego etapu.

Jeżeli trzeba ustalić, jakie wymagania dotyczą konkretnego gospodarstwa, wyjaśnić sposób prowadzenia produkcji albo uporządkować kwestie związane z rejestracją – pomagamy.

Mamy za sobą ponad 20 lat doświadczenia i bardzo dużą liczbę uruchomionych gospodarstw, więc nie jest to dla nas nowy temat.

Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć:

to hodowca prowadzi swoje gospodarstwo i to on odpowiada za swoją działalność.

PSH może przekazać wiedzę, pomóc w przygotowaniu i wesprzeć w wyjaśnieniu wątpliwości.

Nie prowadzimy jednak gospodarstwa za jego właściciela.

I właśnie tak powinna wyglądać zdrowa współpraca.

Najpierw zrób to legalnie. Potem zajmij się hodowlą

Nie warto komplikować czegoś, co w praktyce można normalnie uporządkować.

Jeżeli planujesz profesjonalną hodowlę ślimaków:

ustal właściwy sposób rejestracji, przygotuj gospodarstwo do wymagań, zgłoś działalność tam, gdzie jest to wymagane i prowadź produkcję zgodnie z przepisami.

A jeżeli czegoś nie wiesz – zapytaj.

Możesz zwrócić się bezpośrednio do właściwego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Możesz również skorzystać z doświadczenia Polish Snail Holding podczas przygotowania gospodarstwa.

Najgorszym rozwiązaniem jest uwierzyć komuś, kto mówi:

„Nic nie musisz robić”.

Bo kiedy po kilku miesiącach będziesz miał gotowego ślimaka do sprzedaży, ten ktoś może już nie interesować się Twoją hodowlą.

A problem pozostanie Twój.

Dlatego zapamiętaj jedną prostą zasadę:

Jeżeli ktoś mówi Ci, że profesjonalnej hodowli ślimaków przeznaczonych na rynek spożywczy nie trzeba nigdzie zgłaszać – nie ciesz się, że właśnie zaoszczędził Ci formalności. Sprawdź jego kompetencje.

Rejestracja nie jest czymś, czego należy się bać.

Znacznie bardziej należy bać się prowadzenia biznesu na podstawie błędnych informacji.